Błogosławiony, kto nie potępił (I) - Abba Ammonas
6(161). Pewien brat zgrzeszył i kapłan wypędził go z kościoła. Wtedy abba Besarion wstał i wyszedł z nim razem, mówiąc: "Ja także jestem grzeszny".
![]() |
| św. abba Ammonas ikona współczesna |
![]() |
| Nie udało mi się, niestety, odszukać pochodzenia tego witrażu (?) |
Ojcowie Pustyni byli surowi - nierzadko wydają się nam wręcz oschli dla swoich braci. Wszystkie słowa ich pouczeń były jednak dobrane do poziomu "duchowej śmiałości" pouczanego. Stąd tak często mieszają się w apoftegmatach te dwie postawy - "Zejdź mi z oczu, Szatanie", i "I ja ciebie nie potępiam". W serii, którą ten post otwiera, postaram się przybliżyć przykłady współczucia dla bliźniego.
Świadectwem tej duchowej mądrości są apoftegmaty o abbie Ammonasie, świętym mnichu sketyjskim, uczniu św. Antoniego Wielkiego, później biskupie.
10(122). Kiedyś abba Ammonas poszedł do pewnej miejscowości na posiłek; a jeden z braci tam mieszkających miał złą sławę. I zdarzyło się, że przyszła kobieta i weszła do celi owego brata o złej sławie; gdy dowiedzieli się o tym inni tamtejsi mieszkańcy, wzburzyli się i zbiegli się razem, aby winowajcę wygnać z jego celi. A widząc, że biskup Ammonas jest u nich, przyszli i poprosili go, aby poszedł z nimi. Kiedy ten brat się dowiedział, ukrył kobietę w dużej kadzi. Gdy więc tłum nadciągnął, abba Ammonas zorientował się, co się stało, i dla miłości Bożej ukrył tę sprawę: wszedł i siadł na tej kadzi i kazał przeszukać celę. Gdy ją więc przetrząsnęli, a nie znaleźli kobiety, abba Ammonas powiedział: "Co to miało znaczyć? Niechże wam Bóg wybaczy!" - i pomodlił się, i wszystkim kazał wyjść. Potem wziął za rękę tego brata i powiedział mu: "Zatroszcz się, bracie, o siebie!". A to powiedziawszy odszedł.
___________________________________
- Apoftegmaty Ojców Pustyni. M. Starowieyski (opracowanie i wybór). T. 1. Kraków, 2004
- s. 176-176 abba Ammonas
- s. 198 abba Besarion



Komentarze
Prześlij komentarz