Nie wymagaj miłości od bliźniego, ale... - Abba Doroteusz
Jeszcze powiedział: nie wymagaj miłości od bliźniego, albowiem wymagający jej popada w zakłopotanie, jeśli jej nie spotka. Ale lepiej sam pokaż miłość do bliźniego, i uspokoisz się, i w taki sposób przywiedziesz i bliźniego do miłości.
2(496) . Pewien brat w Sketis zgrzeszył; zwołano zebranie i posłano także po abba Mojżesza, ale nie chciał przyjść. Ponownie kapłan posłał do niego wezwanie: „Przyjdź, bo cały lud na ciebie czeka”. Wstał więc i poszedł, ale wziął dziurawy koszyk, napełnił go piaskiem i poniósł na plecach. Ci, którzy wyszli na jego spotkanie, zapytali go: „Ojcze, co to znaczy?” Odpowiedział im starzec: „Moje grzechy sypią mi się za plecami, ale ja ich nie widzę, a przychodzę dzisiaj sądzić cudze winy”. Kiedy to usłyszeli, nic już nie powiedzieli tamtemu bratu, ale mu przebaczyli.
św. Bazyli Wielki Teofan Grek, koniec XIV-początek XV wieku, Ikonostas Soboru Zwiastowania NMP, grupa Deesis źródło Ponieważ nie zachowaliśmy postu, zostaliśmy wygnani z raju; pośćmy więc, by do niego wrócić. [...] Nie usprawiedliwiaj się słabością ciała i niemocą. Nie mnie przedstawiasz wymówki, ale Temu, który wie wszystko. Nie możesz pościć (powiedz mi)? A możesz obżerać się całe życie i niszczyć ciało nadmiarem jedzenia? Wiem przecież, że lekarze zalecają chorym nie urozmaicenie pokarmów, ale powstrzymywanie się od jedzenia. Co jest łatwiejsze dla żołądka: czy spędzić noc po lekkim posiłku, czy położyć się obciążonym obfitą ucztą, a raczej nie położyć się, tylko kręcić się po domu, pękając z obżarstwa i jęcząc? Nie mógłbyś przecież twierdzić, że sternikom łatwiej jest ocalić okręt obciążony ładunkiem niż lekki i zwinny. Przecież statek bardzo obciążony zostałby zatopiony nawet niewielką falą, natomiast taki, który jest umiarkowanie załadowany, łatwo pokonuje wzburzone morze,...
Jean-François Millet, La Charité William-Adolphe Bouguereau Jałmużna Iwan Szyszkin Странник (Wędrowiec) Św. Piotr Chryzolog, Mowa ósma: Druga o poście 4. Kto nie pości z korzyścią dla biednego, udaje przed Bogiem. Kto podczas postu nie oddaje komuś swojego posiłku, ale odkłada na później, dowodzi, że pości z chciwości, nie dla Chrystusa. Bracia! Gdy pościmy, składajmy nasz posiłek w ręce biedaka, aby jego ręce zachowały dla nas to, czego nie dostał żołądek. Ręce biedaka są łonem Abrahama, gdzie odkłada się wszystko, co biedny dostaje. Ręce biedaka są skarbcem niebiańskim: co przyjmują, nie przemija na ziemi, ale odkłada się w niebie. "Gromadźcie sobie - mówi [Pan] - skarby w niebie" (Mt 6, 20). Ręce biedaka są skarboną Chrystusa; cokolwiek dostaje biedak, to przyjmuje Chrystus. Człowieku, daj biedakowi ziemię, a otrzymasz niebo; daj pieniądze, a otrzymasz królestwo; daj drobinkę, a otrzymasz wszystko. Daj biedakowi, a da tobie, bo cokolwiek dasz biednemu, to będziesz miał; c...
Komentarze
Prześlij komentarz