O, błogosławiona łzo! - Św. Jan Klimak o łzach


„[…] zawsze nosimy w sobie umieranie Jezusa, aby i życie Jezusa okazało się w nas […], wyglądamy na umierających, a oto żyjemy […], na smutnych, a zawsze jesteśmy radośni” (2 Kor 4,10; 6,9-10)

Kadr z filmu animowanego Rusałka (1996) Aleksandr Pietrow

Sam film to arcydziwne i jednocześnie wspaniałe doświadczenie,
wygląda jak animowany obraz olejny.


Św. Jan Klimak
Klasztor św. Katarzyny na Synaju
XV w.


Ostatnie minuty metropolity Filipa II
Aleksandr Nowoskolcew, 1889 r.

Obraz, choć przedstawia fakt historyczny niezwiązany 
z naszym tematem, doskonale oddaje słowa Chrystusa:
Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny. (Mt 25, 13)



Pokajanie mnicha (detal) Arseniusz Wiktor Fiodorowicz, 2016 Cały obraz


Fra Angelico odwiedzany przez Anioły
Paul-Hippolite Frandrin, ok. 1894
Muzeum Sztuk Pięknych w Rouen, Francja
Zdaję sobie sprawę, że być może nie jest to idealnie pasujący obraz.

Pokajanie
Rimma Wiugowa
(ros. Римма Вьюгова, 
malarka współczesna)


Kadry z filmu Wyspa, reż. Paweł Lungin
Polecam zobaczyć zarówno film. jak i fragment -
są one absolutnie przepiękne.

W dyskusji na portalu facebook, pod poprzednim postem pojawił się (co mnie bardzo cieszy) komentarz, że postawa mnicha, który płakał nad swym życiem jest nieodpowiednia. W związku z tym postaram się przedstawić dziś, co o łzach pisał św. Jan Klimak w szczeblu VII swojej Drabiny do Raju. Proszę wybaczyć, że będą to w większości cytaty z Ojca naszego oraz z artykułu ks. Arkadiusza Jasiewicza, lecz taki jest zamysł tego bloga - ma być skromnym wyborem z ogromnej skarbnicy pism Ojców.

Sądzeni będziemy z łez

Dla św. Jana Synaity, a także w ogóle dla Ojców Pustyni, życie chrześcijanina rozumiane jako droga do zbawienia miało polegać na codziennej pamięci o śmierci i ascetycznych staraniach, a przede wszystkim - na opłakiwaniu swoich grzechów. Do tego stopnia, że pisze tak o tym, z czego będziemy sądzeni:

W chwili wyjścia duszy z ciała nie będziemy oskarżani o to, że nie czyniliśmy cudów, że nie zajmowaliśmy się teologią i że zaniedbywaliśmy kontemplację, ale niewątpliwie zdamy rachunek z tego, żeśmy nieustannie nie płakali.

Komentarz ks. Arkadiusz Jasiewicza: Pokuta nie jest postrzegana przez Jana tylko jako jeden moment spektakularnego nawrócenia, ale jako nieustanna ścieżka ciągłego wysiłku na drodze powrotu do Boga. To nie jest czymś danym na szczególną okazję.


Człowiek nie jest stworzony do rozpaczy

Dla św. Jana Klimaka płacz nad swoimi winami, dla człowieka wspinającego się po szczeblach Drabiny do Raju niezbędny, nie jest płaczem poddania się. Bóg, mówi Jan, nie chce, byśmy byli nieszczęśliwi - a unieszczęśliwia nas grzech. Dlatego daje nam dar łez - i są to łzy zadziwiająco pokrzepiające, oczyszczające "nasz chrzest zbezczeszczony przez nas grzechami", będące "balsamem dla przygnębionej duszy, która jednocześnie płacze i krzyczy ze szczęścia", łzy o których pisze:

Pan dotknął nas umiłowanym smutkiem niby gąbką nasączoną orzeźwiającą wodą [...].

Te więc słodkie łzy dla Jana "nie są wyrazem rozpaczy, ponieważ ich źródłem jest blask zmartwychwstania, który przemienia smutek w radość" [ks. Arkadiusz Jasiewicz]


Kto żyje w ciągłym płaczu wobec Boga, ten nie przestaje codziennie świętować. Kto nie przestaje świętować cieleśnie, tego czeka w przyszłości płacz wieczny.


Płacz, że nie potrafisz płakać i nie trać nadziei

Św. Jan jest surowy i nawołujący do pokajania. Jest też jednak współczujący i rozumiejący grzeszną naturę człowieka, czego wyrazem są te słowa:

U jednych widziałem płacz, innych zaś widziałem lamentujących dlatego, że nie potrafili płakać, bowiem czynili oni to, sądząc, że tego nie potrafią i dzięki tak wspaniałej niewiedzy pozostali oni nienaruszeni. Odnośnie do takich powiedziano: "Uczynił Pan ślepca mędrcem".

Nie chodzi zresztą, pisze św. Jan, o potoki nieszczerych łez:

Co do naszych łez, podobnie jak to jest ze wszystkim, co w nas tkwi, dobry i sprawiedliwy Sędzia zapewne weźmie pod uwagę nasze naturalne cechy. Widziałem łzy, które choć w niewielkiej ilości, to spływały jak krople krwi, a widziałem też strumienie łez, lejące się bez żadnego powodu. Tak więc oceniam ludzi raczej w oparciu o ich ciężkie zmagania, a nie tylko patrząc na ich łzy, i sądzę, że Bóg czyni podobnie.

Miejmy więc nadzieję, że właśnie tak jest. 

_________________________
Źródła:

  • Drabina do Raju, rozdział VII - nie mam niestety wersji książkowej i korzystałem z tekstu znalezionego w internecie (na portalu z gryzoniem), podpisanego niedziałającym już linkiem www.gerontikon.blogspot.pl - zakładam, że jest to strona-poprzedniczka świetnego, aczkolwiek mało aktywnego portalu gerontikon.pl. Znając portal ufam również źródłu. Cytaty podaję z tego właśnie tłumaczenia, oprócz dwóch - o sądzie i o codziennym świętowaniu - te bowiem pochodzą bezpośrednio z artykułu ks. dra Jasiewicza.


  • ks. Jasiewicz A., Ascetyczny wymiar "ćwiczenia się w śmierci" w "Drabinie raju" św. Jana Klimaka, Verbum Vitae z. 24, 2014  str. 73-196
    Dostępne na stronie półrocznika Verbum Vitae - serdecznie polecam sam artykuł, bo świetnie przybliża dzieło św. Jana Synaity, a także jest pięknie napisany i jest ogromnym przyczynkiem do kontemplacji swojego życia. Polecam również półrocznik Verbum Vitae, w którym artykuły są publikowane w trzech kategoriach: Stary Testament, Nowy Testament, Ojcowie i życie Kościoła.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

I to ja mam go potępić? - Abba Mojżesz Etiopczyk

Nie możesz pościć, a możesz obżerać się i niszczyć ciało? - Św. Bazyli Wielki, Mowy o poście

Kto nie pości z korzyścią dla biednego, udaje przed Bogiem - św. Piotr Chryzolog o poście